MagdaQ » Luźne refleksje

Archive for 'Luźne refleksje'

Certyfikat Microsoftu może mieć nawet dziecko?

Posted on January 26, 2010, under Luźne refleksje.

Natknęłam się dzisiaj na ciekawy news:

Najmłodszy informatyk świata certyfikowany przez Microsoft.

Niesamowite! Tylu programistów i administratorów poÅ›wiÄ™ca dÅ‚ugie godziny na naukÄ™ do egzaminów certyfikacyjnych, a tu okazuje siÄ™, że oÅ›mioletnie dziecko posiada ich nie jeden, a już kilka. Nieodparcie natomiast nasuwa mi siÄ™ pytanie, czy takie dziecko nie traci czegoÅ› w życiu? Czy jeÅ›li dzieciak zaczÄ…Å‚ programować w wieku powiedzmy 3 lat to nie wyroÅ›nie z niego już nie tylko zwykÅ‚y informatyk (trzeba przyznać, że to przecież szczególna klasa ludzi), ale nawet ktoÅ› pokroju mega-informatyka? Osoby, która z nikim nie bÄ™dzie mogÅ‚a siÄ™ dogadać, bo nikt nie bÄ™dzie w stanie ‘wznieść siÄ™’ na wyżyny abstrakcji jej toku myÅ›lenia? Albo z drugiej strony może to wÅ‚aÅ›nie on stworzy kolejny fenomen na miarÄ™ Google, czy Microsoft?

RozważajÄ…c istotÄ™ rozwoju inteligentnych dzieci warto wspomnieć również o jÄ™zyku programowania stworzonym specjalnie z myÅ›lÄ… o nich. CzytaÅ‚am ostatnio o takim – owo cudeÅ„ko nazywa siÄ™ Scratch i jest to – w zamierzeniu – jÄ™zyk dla osób, które z programowaniem nigdy wczeÅ›niej nie miaÅ‚y do czynienia. WiÄ™cej można przeczytać także w tym artykule. Koncepcja wyglÄ…da bardzo interesujÄ…co – ciekawa jestem ile można osiÄ…gnąć w praktyce. Prawdopodobnie najlepszym testem byÅ‚oby posadzenie totalnego humanisty z dobrymi chÄ™ciami przed komputerem i sprawdzeniem ‘na żywym materiale’, czy faktycznie jest to koncepcja warta uwagi.

Ponadto interesujÄ…ca jest odpowiedź na pytanie jak traktować dziecko w wieku wczesnoszkolnym, powiedzmy w klasach I – III przejawiajÄ…ce nadmierne zainteresowanie komputerem. Czy skierować jego uwagÄ™ w stronÄ™ np. wyżej wymienionego Scratcha, albo LOGO, żeby spÄ™dzaÅ‚o czas pożyteczniej niż tylko na grach? Czy też przeciwnie – wysyÅ‚ać na Å›wieże powietrze, żeby zażywaÅ‚o potrzebnego w tym wieku ruchu, a także rozwijaÅ‚o siÄ™ prospoÅ‚ecznie w kontaktach z rówieÅ›nikami?

Jak dobrze, że ja będąc w wieku Marko nie miałam takich dylematów. W domu było tylko poczciwe Commodore 64 z odtwarzaczem kasetowym, a mój pierwszy DOSowy programik nie dał się uruchomić z powodu braku dysku twardego. Czy gdybym jednak go odpaliła moje życie potoczyłoby inaczej?

s-community-owana

Posted on November 22, 2009, under SAP, Luźne refleksje.

SpoÅ‚ecznoÅ›ci internetowe – ostatnio zaczynam odkrywać potencjaÅ‚ drzemiÄ…cy pod tym coraz częściej używanym wyrażeniem. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o spoÅ‚ecznoÅ›ci znane i popularne, takie jak nasza-klasa, grono, facebook, nawet nie goldenline, czy linkedin. Warto przyjrzeć siÄ™ tym, które wydajÄ… siÄ™ być najciekawsze i sÄ… wiÄ™cej niż tylko czystÄ… rozrywkÄ… – zrzeszajÄ…ce developerów, programistów, konsultantów i szerokie krÄ™gi IT.

Na poczÄ…tek: Microsoft Groups w wydaniu z nazego podwórka, czyli po polsku. Tak naprawdÄ™ każdy użytkownik, programista, czy też pasjonat technologii MS znajdzie tu coÅ› dla siebie – dla każdego coÅ› miÅ‚ego. Ja zaczęłam od – jakżeby inaczej – Women in Technology i już pierwsze spotkanie, w którym miaÅ‚am przyjemność uczestniczyć nastroiÅ‚o mnie bardzo pozytywnie. MiÅ‚o, gdy kobiety na co dzieÅ„ współpracujÄ…ce głównie z mężczyznami spotykajÄ… siÄ™ w gronie innych kobiet majÄ…cych podobne zainteresowania i problemy. Zdecydowanie popieram! I wybieram siÄ™ na kolejne spotkanie.

Nie sposób nie wspomnieć także o Microsoft Developer Network, czyli po prostu o MSDN. Kopalnia wiedzy i informacji. Blogi, artykuły, pomoc, publikacje i mnóstwo innych.

WyglÄ…da na to, że duże korporacje IT dziaÅ‚ajÄ… na wielu pÅ‚aszczyznach podobnie zatem pojawia siÄ™ pytanie: czy tylko gigant z Redmond przejawia takie inicjatywy? Z mojego punktu widzenia, w naturalny sposób uwaga kieruje siÄ™ na SAP. Z caÅ‚kiem niezÅ‚ym efektem: SAP Developer Network, czyli SDN. Zbieżność nazw nie jest przypadkowa, zatem najbardziej można go porównać z Microsoft’owym MSDN’em. Co prawda brakuje miÄ™dzy innymi typowych spoÅ‚ecznoÅ›ci offline’owych, ale jak na firmÄ™ o dużo węższym spektrum produktów niż MS – jest co najmniej nieźle. Nie mówiÄ…c o tym, że zna go każdy szanujÄ…cy siÄ™ developer, czy konsultant SAP.

WyglÄ…da na to, że korporacje IT nauczyÅ‚y siÄ™ wspierać programistów i zaawansowanych użytkowników swoich produktów w bardzo prosty sposób – nimi samymi. UdostÄ™pniajÄ…c serwisy wspomagajÄ…ce dzielenie siÄ™ wiedzÄ… i umiejÄ™tnoÅ›ciami, a także kontaktami i znajomoÅ›ciami. PopierajÄ…c spoÅ‚ecznoÅ›ci online i offline. OrganizujÄ…c konferencje (patrz: Microsoft TechEd oraz SAP TechEd – zbieżność nazw znowu nie wydaje siÄ™ przypadkowa ;)). OczywiÅ›cie z drugiej strony, to wspaniaÅ‚e pole do poszukiwania nowych, utalentowanych i w dodatku idealnych (bo kochajÄ…cych to, co robiÄ…) potencjalnych pracowników. Pytanie, kto tak naprawdÄ™ bardziej na tym korzysta – firma, czy programista-pasjonat – pozostaje otwarte.