Archive for March, 2010

WDI2010, czyli konferencje, konferencje…

Posted on March 18, 2010, under Inne.

Miałam dzisiaj przyjemność uczestniczyć w drugim dniu konferencji ukrytej pod nazwą Warszawskie Dni Informatyki 2010. Niestety czas nie pozwolił na uczestnictwo w pierwszym dniu, poza tym agenda na dzisiaj wydawała mi się ciekawsza. Z pięciu sesji, które się odbyły, mniej lub bardziej intensywnie (ach, to wieczne niedospanie) uczestniczyłam w czterech i pokrótce postaram się je podsumować.

  1. “BitLocker i BitLocker To Go w Windows 7 – DeepDive” Paula Januszkiewicz

    Dla mnie nowość. O BitLockerze słyszałam, co więcej – używam go na firmowym sprzęcie, ale z czym to się je i jak to działa od środka to nie miałam pojęcia. Poziom sesji był dosyć wysoki, co momentami utrudniało uczestnikom niewdrożonym w temat podążanie za prelegentką, ale nie zmienia to faktu, że dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy. Między innymi o udostępnionym z Windows 7 oprogramowaniem BitLocker To Go przeznaczonym do szyfrowania pendrive’ów – w praktyce mam zamiar sprawdzić to w ciągu najbliższych kilku dni. Ponadto była to pierwsza sesja techniczna Pauli, w której miałam okazję uczestniczyć i bardzo podobał mi się jej sposób prelegowania – merytorycznie, ale bez tracenia kontaktu z publicznością. Paula poza tym, że jest wysokiej klasy specjalistką w IT Security (MVP zobowiązuje) to jest założycielką i główną inicjatorką działam grupy Women in Technology, stąd miałam z nią do czynienia już wcześniej.

  2. “IntelliTrace – Nowość w Visual Studio 2010″ Michał Komorowski

    IntelliTrace, czyli narzędzie do ‘nagrywania’ i analizowania działania programu, w połączeniu z klasycznym debuggerem stanowi rozwiązanie (a przynajmniej znacząco ułatwia jego znalezienie) każdego problemu przeciętnego (nieprzeciętnego też) programisty. Samo narzędzie wygląda bajecznie – pozwala zapisywać kolejne kroki wykonania programu (wywoływane metody i ich parametry, aktualny stos etc.) i ich późniejszą analizę. Działa w tle niemal niezauważalnie dla programisty – w podstawowej wersji nie obniżając wydajności w znaczący sposób. Ułatwia współpracę na linii programista-tester. Wszystko pięknie, ale jest dostępne jedynie w wersji MS Visual Studio 2010 Ultimate. MSDN AA oferuje – przynajmniej na razie – jedynie Visual Studio 2010 w wersji Professional, zatem IntelliTrace obecnie nie jest dostępny dla przeciętnego studenta, a szkoda.

  3. “ASP.NET WebForms vs. ASP.NET MVC” Michiel van Otegem

    Odnoszę wrażenie, że sesja była przeznaczona dla webdeveloperów, którzy nie mieli wcześniej w ogóle styczności z MVC (to możliwe?). Po napisaniu pracy inżynierskiej z użyciem MVC 1.0 (w wersji beta nawet) wartość merytoryczna tej sesji w moim przypadku jest niewiele wyższa niż zero. Sesja interesująca, ale nie z mojego punktu widzenia niestety.

  4. “Gra w augmented reality – wstęp do XNA. (XBOX, C#).” Mateusz Kierepka

    Chyba najciekawsza sesja w ciągu całego dnia. Prowadzona dynamicznie, z użyciem mnóstwem przykładów. Podobało mi się przedstawienie jak wygląda programowanie gier na różnych platformach – rewelacyjnie pokazało to moc drzemiącą w XNA. Zmieniając kilka linijek w kodzie można udostępnić grę na Windows, Zune, czy Xboxa.

Podsumowując jestem zadowolona, że uczestniczyłam w WDI2010 – takie konferencje poszerzają horyzonty. Dobrze nie zapominać, że to co robi się na studiach, czy w pracy to nie jedyny słuszny kierunek rozwoju i czasem warto skręcić w jakąś inną ścieżkę.

DigiGirlz startuje!

Posted on March 16, 2010, under Inne.

Women in Technology zaprasza na cykl konferencji mających na celu zachęcenie młodych ludzi, a zwłaszcza kobiet, do studiowania kierunków o specjalności technicznej (kandydaci na studia), a także zachęcenie do rozwijania umiejętności technicznych (gimnazjalistki, przyszłe kandydatki na studia).

Digigirlz.pl

Konferencja podzielona jest na 3 części ze względu na grupy docelowe (więcej szczegółów w agendzie spotkania), ale jeżeli każda z grup ma ochotę posłuchać o wszystkim – przyjdźcie koniecznie!

Kolejne przystanki to:

* 20 marca 2010 – Warszawa, Uniwersytet Warszawski
* 10 kwietnia 2010 – Gdańsk, Uniwersytet Gdański
* 24 kwietnia 2010 – Kraków
* 22 maja 2010 – Wrocław
* 29 maja 2010 – Poznań

Ze względu na duże zainteresowanie ruszamy najprawdopodobniej z drugą edycją od października dla pozostałych miast Polski.

Informacja pochodzi z bloga Pauli Januszkiewicz.

404 zaginione dzieci

Posted on March 6, 2010, under Inne.

Scott Hanselman napisał na swoim blogu kolejnego wspaniałego posta. Ten jednak był na tyle wyjątkowy, że zainspirował mnie do działania. Ale do rzeczy.

Chodzi o bardzo prostą ideę wykorzystania stron z błędem 404. Codziennie są wyświetlane tysiące takich stron w polskim internecie, ale nikt jakoś nie wpadł na pomysł, żeby wykorzystać je (powiedzmy to dobitnie) dla dobra ludzkości. Scott zasugerował, żeby pod stronę z błędem 404 (żądana strona nie istnieje) podpiąć prostą stronę wyświetlającą zdjęcia i dane zaginionych dzieci. W jego poście można dokładnie dowiedzieć się, jak zastosować to w warunkach amerykańskich i brytyjskich. W komentarzach pojawił się link do wersji holenderskiej.

404 missing kids
Wzorując się na obu tych notkach stworzyłam wersję polską. Do sprawdzenia np. tu: http://www.programistka.eu/whatever.

Jak to działa? Bardzo prosto – opiera się na policyjnym kanale RSS dotyczącym zaginionych dzieci. Można wykorzystać też kanały osób zaginionych ogólnie lub osób poszukiwanych.

Aby zastosować to w silnikach blogowych opartych na WordPressie należy podmienić stronę 404.php w obecnie używanym szablonie.

<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN" "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd">
<html xmlns="http://www.w3c.org/1999/xhtml" xml:lang="pl" lang="pl">
  <head>
    <title>404 - Strona nie istnieje</title>
    <meta http-equiv="content-type" content="text/html; charset=windows-1250" />
    <script type="text/javascript" src="http://ajax.googleapis.com/ajax/libs/jquery/1.3.2/jquery.min.js"></script>
	<script type="text/javascript">
(function($){$.extend({jGFeed:function(url,fnk,num,key){if(url==null){return false;}var gurl="http://ajax.googleapis.com/ajax/services/feed/load?v=1.0&callback=?&q="+url;if(num!=null){gurl+="&num="+num;}if(key!=null){gurl+="&key="+key;}$.getJSON(gurl,function(data){if(typeof fnk=="function"){fnk.call(this,data.responseData.feed);}else{return false;}});}});})(jQuery);
	</script>
	<style>
		.name {
			clear:both;
			font-weight:bold;
			padding-top:5px;
		}
		#feedPlaceholder {
			margin-left: 50px;
		}
	</style>
  </head>

  <body>
	<p><b>Nie znaleziono strony</b>, ale Ty szukaj <b>zaginionych dzieci</b>.</p>
	<p><i>Informacje ze strony <a href="http://zaginieni.policja.pl">http://zaginieni.policja.pl</a></i></p>

	<div id="feedPlaceholder">

	</div>

    <script type="text/javascript">
		var feedUrl = 'http://zaginieni.policja.pl/rss/6';
		var Items = 6;

        $(document).ready(function() {
			$.jGFeed(
				feedUrl,
				function(feed) {
					if (!feed) return;
					for (var i = 0; i < feed.entries.length; i++) {
						var entry = feed.entries[i];
						var link = entry.link.split(".pl/");
						link = link[1];
						var content = entry.content.split("/");
						content = '<img src="http://zaginieni.policja.pl/g2/zdjecia/' + content[content.length - 1];
						content = content.replace(".htm", ".jpg");

						$('#feedPlaceholder').append(
							'<span class="name">' + content + '<a href="http://zaginieni.policja.pl/' + link + '">' + entry.title 							+ '</a></span><br />'
						);
					}
				},
				Items
			);
        });
    </script>
  </body>
</html>

Całe skomplikowanie problemu w polskiej wersji polegało na odpowiednim przetworzeniu danych z RSSa. W szczególności w oryginalnym policyjnym RSSie jest błąd w linku do szczegółów danej poszukiwanej osoby – prowadzi na nieistniejącą stronę, prawdopodobnie poprzedni adres serwisu. Zgłosiłam to webmasterowi serwisu, ale póki co błąd nadal istnieje. Poprawiam to ręcznie w powyższym JS’ie.

Pojawiają się głosy, że takie coś jest kompletnie bez sensu, że są dużo bardziej skuteczne organizacje zajmujące się takimi problemami, ale osobiście uważam, że jeśli mogę pomóc w taki sposób, to dlaczego nie? To nic nie kosztuje.