Pomoc wyszukiwania dla PCHOBJID w raporcie z PNP

Posted on February 3, 2010, under SAP.

Spotkałam się ostatnio z problemem w programie w SAP HR, konkretniej w HR-PA. Piszę aplikację, która w założeniu opiera się na bazie PNP, ale pewna jej funkcjonalność korzysta ze struktury organizacyjnej, czyli z bazy PCH. Wygenerowanie pól ekranu selekcji, takiego jak w programie opartym na bazie PCH nie stanowi większego problemu. Kłopot pojawia się dopiero, kiedy chcemy dodać pomoc wyszukiwania do pola ID obiektu – standardową dla ekranu selekcji raportu ze struktury.

(more…)

Certyfikat Microsoftu może mieć nawet dziecko?

Posted on January 26, 2010, under Luźne refleksje.

Natknęłam się dzisiaj na ciekawy news:

Najmłodszy informatyk świata certyfikowany przez Microsoft.

Niesamowite! Tylu programistów i administratorów poświęca długie godziny na naukę do egzaminów certyfikacyjnych, a tu okazuje się, że ośmioletnie dziecko posiada ich nie jeden, a już kilka. Nieodparcie natomiast nasuwa mi się pytanie, czy takie dziecko nie traci czegoś w życiu? Czy jeśli dzieciak zaczął programować w wieku powiedzmy 3 lat to nie wyrośnie z niego już nie tylko zwykły informatyk (trzeba przyznać, że to przecież szczególna klasa ludzi), ale nawet ktoś pokroju mega-informatyka? Osoby, która z nikim nie będzie mogła się dogadać, bo nikt nie będzie w stanie ‘wznieść się’ na wyżyny abstrakcji jej toku myślenia? Albo z drugiej strony może to właśnie on stworzy kolejny fenomen na miarę Google, czy Microsoft?

Rozważając istotę rozwoju inteligentnych dzieci warto wspomnieć również o języku programowania stworzonym specjalnie z myślą o nich. Czytałam ostatnio o takim – owo cudeńko nazywa się Scratch i jest to – w zamierzeniu – język dla osób, które z programowaniem nigdy wcześniej nie miały do czynienia. Więcej można przeczytać także w tym artykule. Koncepcja wygląda bardzo interesująco – ciekawa jestem ile można osiągnąć w praktyce. Prawdopodobnie najlepszym testem byłoby posadzenie totalnego humanisty z dobrymi chęciami przed komputerem i sprawdzeniem ‘na żywym materiale’, czy faktycznie jest to koncepcja warta uwagi.

Ponadto interesująca jest odpowiedź na pytanie jak traktować dziecko w wieku wczesnoszkolnym, powiedzmy w klasach I – III przejawiające nadmierne zainteresowanie komputerem. Czy skierować jego uwagę w stronę np. wyżej wymienionego Scratcha, albo LOGO, żeby spędzało czas pożyteczniej niż tylko na grach? Czy też przeciwnie – wysyłać na świeże powietrze, żeby zażywało potrzebnego w tym wieku ruchu, a także rozwijało się prospołecznie w kontaktach z rówieśnikami?

Jak dobrze, że ja będąc w wieku Marko nie miałam takich dylematów. W domu było tylko poczciwe Commodore 64 z odtwarzaczem kasetowym, a mój pierwszy DOSowy programik nie dał się uruchomić z powodu braku dysku twardego. Czy gdybym jednak go odpaliła moje życie potoczyłoby inaczej?

o WIT nr 7 słów kilka

Posted on November 29, 2009, under Inne.

W czwartek byłam na kolejnym spotkaniu Women in Technology. I znowu wróciłam zadowolona.

Tym razem Monika Michasiewicz-Krzątała opowiedziała o prezentacji i autoprezentacji, czyli o tym ‘jak prezentować informacje i siebie, tak aby inni odebrali/zrozumieli dokładnie to co chcemy im przekazać’. Ciekawa sesja – bardzo podobało mi się podejście Moniki do słuchaczy, jej interaktywność, to, że umiała wykorzystać wypadający mikrofon (3 razy!) do pokazania, jak sobie radzić z takimi problemami w czasie wystąpień publicznych. W praktyce pokazała to, o czym mówiła. Czekam na materiały z tej sesji, żeby je przeanalizować i wdrożyć!

Kolejna sesja dotyczyła Active Directory w podejściu developerskim. Raczej nie spodziewałam się niczego bardzo porywającego po tej sesji – chyba dlatego, że AD nie wywołuje dreszczy na moim ciele. A jednak Tomek Onyszko poprowadził naprawdę ciekawą i wciągającą prezentację. W dodatku dwugodzinną – wcale nie dziwię się, że na MTSie tak wysoko ocenili go jako prelegenta.

Tomek rozgadał się na tyle, że postanowiliśmy dać mu skończyć, a przesunąć sesję Grzegorza Tworka o klastrach na kolejne spotkanie (17 grudnia 2009!).

Pomimo moich usilnych starań nie udało mi się ściągnąć żadnej IT Girl na to spotkanie, ale zaobserwowałam poprawę w liczbie uczestniczek (oby tak dalej!). Ponadto w drugiej części sesja była łączona z Warszawską Grupą .NET, co wygenerowało istny tłum w porównaniu z poprzednim spotkaniem. Jak mogłam się spodziewać – w WG.NET spotkałam więcej znajomych niż w WIT (czas to zmienić!).

Warto wspomnieć, że tak samo jak poprzednie spotkanie, tak również i to było dostępne on-line poprzez portal Virtual Study. I tam też wkrótce sesje ze spotkania będą dostępne off-line. Miło słyszeć, jak ktoś z WG.NET mówi:

No proszę, WITki potrafią zorganizować się on-line, a nam to się jeszcze nie udało.

A my dopiero się rozkręcamy..

s-community-owana

Posted on November 22, 2009, under SAP, Luźne refleksje.

Społeczności internetowe – ostatnio zaczynam odkrywać potencjał drzemiący pod tym coraz częściej używanym wyrażeniem. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o społeczności znane i popularne, takie jak nasza-klasa, grono, facebook, nawet nie goldenline, czy linkedin. Warto przyjrzeć się tym, które wydają się być najciekawsze i są więcej niż tylko czystą rozrywką – zrzeszające developerów, programistów, konsultantów i szerokie kręgi IT.

Na początek: Microsoft Groups w wydaniu z nazego podwórka, czyli po polsku. Tak naprawdę każdy użytkownik, programista, czy też pasjonat technologii MS znajdzie tu coś dla siebie – dla każdego coś miłego. Ja zaczęłam od – jakżeby inaczej – Women in Technology i już pierwsze spotkanie, w którym miałam przyjemność uczestniczyć nastroiło mnie bardzo pozytywnie. Miło, gdy kobiety na co dzień współpracujące głównie z mężczyznami spotykają się w gronie innych kobiet mających podobne zainteresowania i problemy. Zdecydowanie popieram! I wybieram się na kolejne spotkanie.

Nie sposób nie wspomnieć także o Microsoft Developer Network, czyli po prostu o MSDN. Kopalnia wiedzy i informacji. Blogi, artykuły, pomoc, publikacje i mnóstwo innych.

Wygląda na to, że duże korporacje IT działają na wielu płaszczyznach podobnie zatem pojawia się pytanie: czy tylko gigant z Redmond przejawia takie inicjatywy? Z mojego punktu widzenia, w naturalny sposób uwaga kieruje się na SAP. Z całkiem niezłym efektem: SAP Developer Network, czyli SDN. Zbieżność nazw nie jest przypadkowa, zatem najbardziej można go porównać z Microsoft’owym MSDN’em. Co prawda brakuje między innymi typowych społeczności offline’owych, ale jak na firmę o dużo węższym spektrum produktów niż MS – jest co najmniej nieźle. Nie mówiąc o tym, że zna go każdy szanujący się developer, czy konsultant SAP.

Wygląda na to, że korporacje IT nauczyły się wspierać programistów i zaawansowanych użytkowników swoich produktów w bardzo prosty sposób – nimi samymi. Udostępniając serwisy wspomagające dzielenie się wiedzą i umiejętnościami, a także kontaktami i znajomościami. Popierając społeczności online i offline. Organizując konferencje (patrz: Microsoft TechEd oraz SAP TechEd – zbieżność nazw znowu nie wydaje się przypadkowa ;)). Oczywiście z drugiej strony, to wspaniałe pole do poszukiwania nowych, utalentowanych i w dodatku idealnych (bo kochających to, co robią) potencjalnych pracowników. Pytanie, kto tak naprawdę bardziej na tym korzysta – firma, czy programista-pasjonat – pozostaje otwarte.

“Tysiąc dni w Wenecji” Marlena de Blasi

Posted on November 12, 2009, under Książki, Off-topic.

Dzisiaj skończyłam. Składa się z kilku potencjalnie idealnych elementów dla opowieści: Włochy + włoskie jedzenie + smak, zapach + magia pięknych miejsc + romans. Mogłoby się wydawać, że to kolejna książka o miłości, w dodatku takiej banalnie opowiedzianej (od pierwszego wejrzenia: Amerykanka + Włoch), ale nie: główną bohaterką jest właśnie ona – Księżna – Wenecja. Zdarzyło mi się ją nawet odwiedzić kilka lat temu i zrobiła na mnie raczej przygnębiające wrażenie – plac Św. Marka pełen gołębi, tłumy, ciasnota. Jednak po przeczytaniu Tysiąca dni w Wenecji stwierdzam, że mogłabym spróbować z nią jeszcze raz. Tak, żeby się przekonać, czy nie mogłaby mnie jednak zauroczyć…

Tysiąc dni w Wenecji Marlena de Blasi

Witaj świecie po raz kolejny

Posted on November 5, 2009, under Inne.

Kto by pomyślał, że przyjdzie czas na kolejnego (!) w mojej karierze bloga. Od pierwszego będącego zabawą nastolatki bloga, poprzez wirtualny pamiętnik i zapiski pary informatyków oto jest: mój pierwszy profesjonalny (przynajmniej w zamierzeniu) devlog.

W planach ma być to miejsce ciekawych spostrzeżeń, wartych zapamiętania uwag i wniosków, a także przemyśleń i rozwiązań. Tematyka szeroka, aczkolwiek raczej nie wychodząca poza cztery kierunki:

  1. SAP – jako system i jego komponenty, w tym przede wszystkim ABAP i jego możliwości
  2. studia – czyli wszystko z czym przeciętny student informatyki może się zetknąć
  3. zarządzanie projektami – w tym przede wszystkim tymi informatycznymi, a także inżynieria oprogramowania
  4. ogólnie pojęty rozwój (czyli tzw. selfdevelopment) – sposoby rozwoju siebie, swojej osobowości, zdobywania wiedzy, czyli w myśl zasady, że

    kto nie idzie do przodu, ten się cofa

    – co zrobić, żeby przed siebie biec

Ponadto prawdopodobnie nie zabraknie tu komentarzy aktualnych wydarzeń z świata IT.

Ot, i tyle. Have fun :)

 

porn